Można nas oskarżyć o wiele, ale chyba nie o to, że ciężko przepracowaliśmy sezon zimowyStankie przed debiutem w Spartan Cup (marzec 2012)
Zostań fanem Hard Balls Utd
Zobacz nasz kanał na Youtube.com
(STANKIE & MB) Maj 2008. W wieku 98 lat w Warszawie umiera Irena Sendlerowa, cyklon Nargis pustoszy Birmę, prezydentem Rosji zostaje Dmitrij Miedwiediew, Maciek wysyła smsa do Łukasza i Stankiego z pytaniem, czy by nie chcieli razem z nim i jego znajomymi z pracy pokopać piłki na którymś z wrocławskich osiedlowych boisk. Odpowiedź mogła być tylko jedna – kilka dni później na ul. Wielkiej, na betonowej nawierzchni ma miejsce pierwsza historyczna gierka, wśród grających są także Piotras, Klata i Adam. Szybko porzucamy stare boisko i przenosimy się na ul. Sztabową, gdzie do grających dołącza Dywan. W tamtym okresie wielu z nas, słysząc słowo “środa”, ma jednoznaczne skojarzenia – Sztabowa i gra przeważnie w strugach deszczu, takie już dopisywało nam szczęście. Czym było bliżej wakacji roku 2008 tym trudniej nam było nam zebrać choćby małą grupkę chętnych do gry. Koledzy z pracy Maćka stopniowo się wykruszali, a symbolem tamtego okresu może
być wspólne pojawienie się na boisku w jedną ze śród Dywana i Maćka - przybyli tylko oni. Bez wątpienia widok tej dwójki mógł przywołać w pamięci skojarzenia z filmem “Ostatni Mohikanin”. Nastały ciężkie czasy dla idei naszych środowych spotkań. Czasem udawało nam się, a czasem nie zebrać kilka osób i zagrać gierkę z którąś z ekip bywających na Sztabowej.
Spotkania na Sztabowej nabierają jednak nowego tempa wiosną 2009, do drużyny dołączają DaKo oraz Grzesiek, który później zwerbuje Janka, dalsze zawodowe konotacje Maćka zaowocują pojawieniem się Krzyśka. Coraz częściej przewija się w naszych pomeczowych dyskusjach chęć zagrania w jakiejś lidze. Pewnego pięknego wiosennego wieczora Stankie i Piotras wynajdują stronę z informacjami na temat Wrocławskiej Ligi Piłki Nożnej Siedmioosobowej. Tego nam było trzeba. Idea zagrania w amatorskiej lidze to było to, co nas podnieca. Jeszcze tylko zebrać skład. Zastanawialiśmy się, czy konieczne jest aż 10 osób do gry, czy nie można wystartować z mniejszą liczbą zawodników. Doświadczenia pierwszego sezonu w WLPNS pokazały, że konieczny był znacznie szerszy skład niż owa dziesiątka, o której wtedy myśleliśmy.
W pierwszej połowie lipca 2009 ma miejsce wydarzenie, którego doniosłość ma podobne znaczenie dla historii naszej drużyny jak publikacja “Jak hartowała się stal” dla rozwoju literatury socrealistycznej w Związku Radzieckim: Adam zakłada internetowe forum dla naszych piłkarskich ustawek. W ciągu kilku dni zapada decyzja o nazwie naszej drużyny: Stankie pisze “Twarde Jądra”, Dave Dywan tłumaczy to na angielski, Maciek dodaje “United”. Hard Balls United i nic już nie będzie takie samo. Drużyna oficjalnie odcumowuje z krainy podwórkowych kopaczy piłki i wypływa na wody amatorskiego futbolu. Do nowo powstałego zespołu dołączają Brzoza i Kalosz. Pod koniec sierpnia ma miejsce “rytuał przejścia”; po raz pierwszy spotykamy się wspólnie w knajpie, w “Kuźni Dobrych Klimatów”. Nie trzeba dodawać, że ówczesnym tematem numer 1 był nasz przyszły udział w rozgrywkach WLPNS. W tamtym momencie wielu z nas uważało, że to właśnie “Kuźnia” to “nasz” lokal, gdzie będziemy bywać w przyszłości. Wypadki grudniowe pokazały, że byliśmy w błędzie.
1 września 2009 Hard Balls United wychodzą na swój pierwszy ligowy mecz. Na ul. Sarbinowskiej zjawili się: Grzesiek, Piotras, Klata, Łukasz, Kalosz, Stankie, Maciek, Brzoza, Dywan, Janek, DaKo, Krzysiek. Podbudowani zwycięstwem w ostatnim sparingu, w nowych strojach,
które dotarły do nas dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem, jesteśmy pewni swego. Zawodnicy Futbol.Wroclaw.Pl pozbawiają nas złudzeń, przegrywamy 1:4. “Presja gry o punkty związała nogi niedoświadczonym hardballsom, co skrzętnie wykorzystali bardziej zgrani przeciwnicy.” – pisał na forum Maciek, kapitan drużyny. Niemniej, 1 września 2009 mają miejsce dwa historyczne
wydarzenia: Brzoza zdobywa pierwszą dla nas bramkę w meczu o punkty, a Stankie otrzymuje pierwszą w historii czerwoną kartkę. Na pierwsze ligowe zwycięstwo musieliśmy czekać do czwartej kolejki. Wzmocnieni dojściem Stacha, który został etatowym trenerem Hard Balls United, odnosimy pierwsze historyczne zwycięstwo nad drużyną PNC.
Sezon ligowy Jesień 2009 przypominał treść serialu “Nemocnice na kraji mesta”, kontuzja goniła kontuzję. Było ciężkie złamanie nogi (Krzysiek po tej kontuzji nie wrócił już do nas), złamanie ręki (Grzesiek) i cały szereg dłuższych lub krótszych wyłączeń z gry z powodu problemów zdrowotnych. Niejednokrotnie nie mieliśmy żadnej możliwości dokonywania zmian, dlatego z wielką radością przyjęliśmy dojście do nas w IX kolejce ligowej Krystiana, znanego w niektórych kręgach jako “Rzeźnik z Fabrycznej”. Pierwszy sezon zakończyliśmy na 11. miejscu na 13 drużyn. Był to wynik poniżej naszych oczekiwań, ale warto w tym miejscu przytoczyć bezkonkurencyjną wypowiedź Łukasza: “Z pasją podeszliśmy do stworzenia tej drużyny, ale każdy z nas pewnie nie wiedział, jak nam pójdzie w pierwszym sezonie. Jesteśmy drużyną, w której są dobrzy zawodnicy i w której każdy z nas ma możliwości świadczenia o jej sile w przyszłości. Widać potrzebny jest nam bolesny sezon przetarcia, który dla nikogo z nas nie jest przyjemny (niska pozycja w tabeli, mało efektowna gra, ciężkie kontuzje). To jest jednak droga, którą musimy przejść, aby cieszyć się z gry i dobrych wyników w przyszłości.”
Czasy się zmieniają, ludzie się zmieniają, jak dobrze, że są fundamenty, które gwarantują ciągłość. Grudzień 2009, my, Ron Jeremy i pieśń “Hard Baaalls”, która stała się naszym hymnem. Jesteśmy w “Brajcie”, lokalu, w którym diabeł mówi dobranoc i w którym spotyka się awangarda pomarańczowej piłkarskiej rewolucji. Smak schabowego i fizjonomia bywalców lokalu sprawiły, że knajpa na Odrzańskiej stała się symbolem. To
właśnie w “Brajcie” w styczniu 2010 wręczaliśmy wygrawerowany kufel naszemu kapitanowi Maćkowi, który chyba każdego bez wyjątku zaskoczył informacją o wyjeździe do Belgii. Opaskę kapitańską przejął Stankie, misję zastępcy kapitana kontynuuje Łukasz, a majątek drużyny trafił pod opiekę Piotrasa. Do drużyny dołączył Tomba, znany ze swojego bynajmniej nie flegmatycznego temperamentu.
W lutym 2010 Hard Balls United zagrało 10 meczów w turnieju halowym (zajęliśmy 6 miejsce na 8 drużyn) i wzmocniło się kolejnym nowym zawodnikiem Rafałem R. Warto wspomnieć, że w czasie turnieju drużynę z pełnym zaangażowaniem wspierał Michel Le, zawsze uśmiechnięty stranieri,
zawodnik HP. Przed rozpoczęciem rundy wiosennej 2010 do drużyny dołączyło dwóch nowych zawodników, z którymi wielu z nas wiąże duże nadzieje: Tomek i Adrian. Z końcem marca rozpoczęliśmy nasz drugi sezon w WLPNS. Początek maja nierozerwalnie związany jest z jednym wydarzeniem – uruchomiona została strona internetowa www.hardballs.pl, długo wyczekiwane dziecko, za którego spłodzenie drużynowa wdzięczność należy się Adamowi. O płodności i potencjale “Twardych Jąder” niech świadczy jeszcze fakt marcowych narodzin pierwszego juniora HBU ? Krzysia Popiela. I to nie jest nasze ostatnie słowo!
KALENDARIUM
wiosna 2008 - pierwsze piłkarskie spotkanie późniejszego trzonu HBU na ul. Wielkiej
lato 2008 – lato 2009 - regularne spotkania piłkarskie na ul. Sztabowej, do drużyny dołączają kolejni zawodnicy, którzy w przyszłości będą stanowić o jej sile
09.07.2009 - startuje internetowe forum naszej drużyny
13.07.2009 - Hard Balls United oficjalną nazwą drużyny
18.07.2009 - pierwszy występ pod nazwą HBU, mecz towarzyski przeciwko Astechowi
15.08.2009 - kolor pomarańczowy wybrany oficjalnym kolorem drużyny
22.08.2009 - pierwsze wyjście na piwo pod szyldem HBU, “Kuźnia Dobrych Klimatów”
01.09.2009 - pierwszy mecz o punkty w WLPNS
04.12.2009 - goście “Brajta” po raz pierwszy słyszą pieśń “Hard Baaaalls” wydobywającą się z kilkunastu męskich gardeł
08.03.2010 – pierwsza prezentacja oficjalnego hymnu Hard Balls United “Do gry, do gry!” (posłuchaj)
06.05.2010 - premiera strony internetowej www.hardballs.pl
14.06.2010 - pierwszy oficjalny trening przeprowadzony przez Pawła “Stacha” Stachowskiego