Można nas oskarżyć o wiele, ale chyba nie o to, że ciężko przepracowaliśmy sezon zimowy
Stankie przed debiutem w Spartan Cup (marzec 2012)
Zdjęcie drużynowe drużyny Hard Balls Utd Zostań fanem Hard Balls Utd Zobacz nasz kanał na Youtube.com

Maciej Bochajczuk

FC Perełkowce – Hard Balls United 4-3


Mecz Towarzyski

14.03.10. Wrocław, ul. Gorlicka 25

FC Perełkowce ? Hard Balls Utd. 4:3 (1:2)

Bramki dla HB: Wełna 2, Brzoza.

Skład HB: Mucha, Popiel, Kotara, Wełna, Chyłek, Dybeł, Szleper (Brzoza).

(STANKIE) Zagraliśmy dobre spotkanie. Był to pierwszy mecz, w którym zadebiutował nasz nowy zawodnik, a stary uczestnik forum, Adrian Wełna i od razu w debiucie strzelił dwie ładne bramki. Chyba nawet półślepy ignorant w materii piłki nożnej zauważyłby, że nowy nabytek HB szmat czasu spędził na zielonej murawie. Po tym meczu został przeze mnie zaproszony do gry w Hard Balls United. Niewątpliwie będzie dużym wzmocnieniem w czasie nadchodzącej rundy wiosennej. Tym samym ? jeśli chodzi o mnie ? uważam kadrę HB za zamkniętą na sezon Wiosna 2010. Teraz musimy z materiału ludzkiego, który mamy do dyspozycji ulepić golema, który pokaże przeciwnikom w III lidze, że pomarańcz to kolor zwycięstwa i świetnej atmosfery w drużynie.

Dość dygresji, czas na strzelca trzeciej bramki ? Brzozę, który pięknie z “dyńki” umieścił piłkę w siatce po pięknej wrzutce Chyłka. Mecz należał do gatunku wyrównanych. Postronny obserwator mógłby dojść do wniosku, że grają ze sobą drużyny sąsiadujące w tabeli, a nie III ligowiec z I ligowcem. Z naszej perspektywy to dobrze. Z racji braków w materiale bramkarskim między słupki wrócił Adam Mucha, którego nie tylko organizator, ale i Szpilmacherzy nazwali Janem Muchą: “Wynik spotkania mógłby być znacznie wyższy jednak najlepszy z graczy HBU w tym spotkaniu – bramkarz J.Mucha, pokazał, że zbieżność nazwisk ze słowackim bramkarzem nie jest przypadkowa i w wielu sytuacjach ratował swój zespół przed utratą kolejnych goli.” (źródło: strona www Szpilmacherów) Komentarz Szpilmacherów dobrze odzwierciedla dzisiejszą postawę Muchy w bramce. Zagraliśmy dobrze, składnie, mądrze. W obronie uskrzydleni grą Popiela, w ataku szarżowało kilku pomarańczowych husarów.

Troszkę szkoda, że przeciwnikom udało się strzelić dwie bramki i z 3:2 zrobiło się 3:4. Choć ja po meczu byłem święcie przekonany, że był remis i gdybym wiedział, że przegrywamy byłbym za tym, byśmy jeszcze te kilka minut dograli i sprawili, by Perełkowcy nie mieli tak dobrego humoru. Rzeczy, za które można chwalić grającą dziś ósemkę było znacząco więcej niż powodów do krytycznej refleksji. Jest progres.



Dodaj komentarz