Teraz jesteśmy Klimą tej ligi i o każdy punkt będzie ciężkoAdam po debiucie HBU w II lidze (05.09.2011)
Zostań fanem Hard Balls Utd
Zobacz nasz kanał na Youtube.com
IX kolejka WLPNS – I kolejka “Play-off”
17.06.10. Wrocław, ul. Sarbinowska 10.
Hard Balls Utd. ? Futbol Klub Wrocław 4:0 (2:0)
Bramki: Brzoza (4, po podaniu Badory; 35, po podaniu Stachowskiego), Stachowski (12, po podaniu Szlepera; 34, po podaniu Brzozy).
Skład HB: Stankiewicz (c) (Hoszko), Popiel, Mucha (Kotara), Badora (Wełna), Brzoza, Stachowski, Szleper.
Czerwona Kartka: Popiel (faul).
(STANKIE) Pięknie wiosna żegnała się z nami na Sarbinowskiej, a lato zapowiadało swoje przyjście. Czerwcowy czwartek wyjątkowo ciepło przywitał obie mające dziś stanąć w szranki drużyny. Z jednej strony Hard Balls United, dopingowani obecnością ósemki kibiców: Panie Szleper i Stankiewicz oraz ich brzuchy – to już czwórka , Magda niczym Atena wspierająca coraz bardziej przypominającego rzeźbę Apollina – Adama, Łukasz zmagający się z syndromem Robbena, kolega Adriana i oczywiście nie możemy zapomnieć o nowym kibicu pomarańczowych – Gordonie. Taka ekipa uniosłaby do zwycięstwa w MŚ nawet Nową Zelandię, a co dopiero nas do wygrania meczu w WLPNS. Z drugiej strony – Futbol Klub Wrocław, drużyna mająca po rundzie zasadniczej lepszy bilans od nas.
Z początku wydawało się, że mecz nie dojdzie do skutku. Gwizdek sędziego i komunikat, że za minutę zostanie odgwizdany walkower dla Hard Ballsów. Nagle, ni z tego ni z owego, a dokładnie z krzaków i zza płotu wyskoczyło dwóch przebranych już przeciwników. Yes, yes, yes… Mają sześciu – możemy grać! Później systematycznie liczba przeciwników się zwiększała.
Już w 4 minucie meczu objęliśmy prowadzenie. Świetna lekka wystawka Badory do tyłu umożliwia Brzozie pewny strzał w lewy dolny róg bramki. Radości Brzozy nie było końca… bo nie było nawet początku. Większe emocje okazuję jak uda mi się kupić dobre truskawki na targu, niż Brzoza po strzeleniu bramki. Cała postawa Brzozy mówiła: to normalka – gramy swoje, a ja strzelam bramkę, rutyna. Minęło 8 minut i kolejna groźna akcja – górna zgrywka Szlepera, którą Stachowski niczym reprezentant Chile przyjmuję na klatę, następnie odbija barkiem i udowadnia bramkarzowi przeciwników, kto trzyma władzę. Przeciwnicy nie mieli pomysłu, co zrobić, by choć zagrozić bramce hardballsów. Wspaniale dysponowana w pierwszej połowie obrona sprawiła, że klubowicze nie oddali ani jednego choćby w małym stopniu groźnego strzału na bramkę bronioną przez Stankiewicza. Mając taką defensywę, bramkarz mógłby skupić się wyłącznie na liczeniu obficie latających koło jego głowy komarów i straty by na tym nie było.
W drugiej połowie przeciwnicy wzmocnieni kadrowo podnieśli nieco poprzeczką i Hoszko parę razy został wytrącony ze stanu “jestem jak słup soli, nic się nie dzieje”. Na szczęście przy udziale naszej “jedynki” do końca meczu doholowaliśmy czyste konto. A w międzyczasie Stachowski zdobył coś, co w naszej drużynie należy rozpatrywać w kategoriach “niebywałe”, “zadziwiające” – strzelił bramkę głowa i to jaką bramkę. Duża zasługa w tym świetnie dysponowanego dziś Brzozy, bo zagranie było pierwsza klasa. Czekaliśmy jedną minutę na to, aż Stachowski odwdzięczy się dziś Brzozie. Eleganckie i dokładne podanie grającego trenera Brzoza z pewnością poborcy podatkowego zamienia na bramkę. 4:0!4:0!4:0! Oj warto to powtarzać, bo to wynik dla nas nietypowy. Wreszcie to my byliśmy skuteczni w swych atakach. Wreszcie nie marnowaliśmy okazji, które się później na nas mściły. Nie daliśmy sobie strzelić bramki, nawet wtedy, kiedy po czerwonej kartce, ostatnie 5 minut kończyliśmy w szóstkę. Choć trzeba przyznać, że nastąpiło wtedy pewne rozprężenie, które być może inny, lepszy przeciwnik zamieniłby na bramkę.
Zwraca uwagę dobra i częsta gra piłką, o którą nie raz i nie dwa upominał się wspierający nas zza linii bocznej – Łukasz. Bez dwóch zdań ten mecz należy uznać za udany, odnieśliśmy w pełni zasłużone zwycięstwo, które pozwala nam myśleć, że w przyszłości będzie jeszcze lepiej.
*Paweł Brzoza i Paweł Stachowski wybrani do ?Siódemki Tygodnia?