Można nas oskarżyć o wiele, ale chyba nie o to, że ciężko przepracowaliśmy sezon zimowy
Stankie przed debiutem w Spartan Cup (marzec 2012)
Zdjęcie drużynowe drużyny Hard Balls Utd Zostań fanem Hard Balls Utd Zobacz nasz kanał na Youtube.com

Maciej Bochajczuk

Hard Balls United – Kaka Demona 1-4


KS Karłowice CUP | I kolejka ligi halowej

01.02.10. Wrocław, ul. Przesmyckiego 10.

Hard Balls Utd. ? Kaka Demona 1:4 (0:3)

Bramka dla HB: Stachowski.

Skład HB: Stankiewicz (c), Badora (Dybeł, Popiel), Stachowski (Le, Mucha), Chyłek (Szleper, Ratajczak), Brzoza (Kołaczek, Mońka).

(STANKIE) Wreszcie! Po dwu i pół miesięcznej przerwie hardballsi mieli znów okazję zagrać o punkty. Był to pierwszy mecz, w którym ?pomarańczowe diabły? musiały się zmierzyć z sieroctwem po Bochajczuku, dotychczasowym kapitanie drużyny. Był to w ogóle drugi mecz w historii HB na hali, a tak naprawdę pierwszy, poprzedni sparing z AIG przypominał bardziej walkę Pudziana z Najmanen niż mecz z prawdziwego zdarzenia. W spotkaniu z pierwszoligową Kaką Demona przeszliśmy szybki kurs nauki przepisów gry w piłkę halową. Był to też pierwszy mecz, w którym zadebiutowała dwójka nowych zawodników ? Michel Le i Rafał Ratajczyk. Obaj trzymali poziom. Szczególnie wypożyczony z HP stranieri Le pokazał, że gra w piłkę na wysokim poziomie nie jest mu obca. Początek spotkania upłynął pod znakiem sporej dominacji przeciwników, co szybko zaowocowało dwoma straconymi bramkami. Mogło się wydawać, że na filmie uwieczniona zostanie klęska ?pomarańczowych diabłów?, których na meczu pojawiło się aż trzynastu. Z każdą minutą, ucząc się jednocześnie przepisów gry w futsal na swoich błędach, hardballsi pokonywali własną niemoc. Momentami przypominało to pracę Syzyfa, ale progres był widoczny, czego uwieńczeniem była ładna bramka ?Stacha? Stachowskiego. Kilka niewykorzystanych okazji przez Twarde Jądra, zemściło się stratą 4 bramki. Twarde Jądra zasłużenie musiały uznać wyższość bardziej doświadczonych i ogranych przeciwników. Budujące jest to, że widać, iż w drużynie jest potencjał i następne spotkanie z Kaką Demoną wcale nie musiałoby się skończyć spuszczonymi głowami zawodników HB.



Dodaj komentarz